Ads 468x60px

wtorek, 31 stycznia 2012

Jacek Piekara "Ja, inkwizytor. Bicz Boży"

Cykl: Mordimer Madderin
Wydawca: Fabryka Słów
Data wydania: 17 czerwca 2011
Liczba stron: 496
Cena: 37,00 zł



Ilustracja z książki. Autor: Dominik Broniek
 Pierwsze zdanie: "I daj nam siłę, byśmy nie przebaczali naszym winowajcom... - modlił się Andreas Voerter tępo wpatrzony w ogień trawiący stojącego pośrodku stosu mężczyznę".



To moje pierwsze rendez vous z Mordimerem, ba pierwsze z Piekarą w ogóle. Zachęcona dość entuzjastycznymi recenzjami sięgnęłam po pierwszy tom cyklu. Autor nie poskąpił nam bowiem książek o inkwizytorze, rozsiewając jego przygody po licznych tomach i tomiszczach, antologiach, opowiadaniach, samodzielnych powieściach i kontynuacjach. Bądź tu człowieku mądry i dokop się do jakiego takiego porządku...

No dobra, dość narzekania z samego początku, na to przyjdzie jeszcze pora. Sam pomysł historii o młodym inkwizytorze, który ciągnie przez Europę tropiąc wykroczenia przeciw jedynej słusznej wierze, wydał mi się świetny, tym bardziej, że w omówieniach mowa była o alternatywnej historii chrześcijaństwa, w której Chrystus zstąpił z krzyża i zemścił się na swych prześladowcach. W omawianym tomie niewiele z tej alternatywnej wizji świata znajdziemy. Być może należałoby zapoznać się z resztą obfitego Cyklu Inkwizytorskiego, by dopatrzeć się pełnego obrazu tego innego świata. W "Biczu Bożym" inności domyślamy się raczej z niedomówień, strzępków dialogów, napomnień, niż zamaszystego pejzażu.

Przypatrując się tej powieści zobaczymy bowiem raczej nieźle skonstruowany kryminał, niż fantastyczną wizję świata. Rzecz dzieje się w Bielstadt, gdzie Święte Oficjum wszczyna śledztwo w sprawie tajemniczej śmierci biskupa. Ów zginął w mękach na stosie. Dokonał samospalenia, czy też może raczej ktoś mu w tym dopomógł? Sprawia owiana jest tajemnicą, a do miasta przybywa trupa inkwizytorów, z których najstarszy rangą, dręczony dolegliwościami hemoroidalnymi, ustępuje pola najmłodszemu - naszemu Mordimerowi, a czytelnikom dostarcza tym samym paru humorystycznych scenek i świetnych dialogów. Śledztwo zatacza coraz szersze kręgi, snując się po okolicznych klasztorach, zahaczając o tubylczą szlachtę, meandrując po intrygach i zagadkach. Kto stoi za morderstwami wśród bożych sług? Demon zła, czy mściciel, piętnujący grzeszników?...

Suspens znakomity, fantastyki i magii tyle, co kot napłakał, za to ile chędożenia!... Momentami miałam wrażenie, że autor realizuje jakieś swoje mroczne fantazje erotyczne, bo natężenie scen z chętnymi do najbardziej wymyślnego seksu mniszek mocno zastanawia. Książka w tym względzie na pewno spodoba się dojrzewającym chłopcom, mnie tylko rozśmieszyła. A, w podobnie nieporadnych klimatach utrzymane są ilustracje - popatrzcie sami. Śmiać się, czy bać?...

Na zakończenie mamy z góry zaprogramowany cliffhanger, w końcu trzeba zachęcić jakoś do sięgnięcia po kolejne tomy. Ale, tu muszę przyznać, nie rozczarowało mnie ono, autorowi udało się bowiem zaskoczyć mnie w kilku punktach.
No i jak tu to dzieło ocenić? Jako kryminał - wielce zadowalające. Jako fantasy - niestety nie, spodziewałam się czegoś innego, wiecej magii i stężenia fantasy w fantasy. Może trzeba w tym celu sięgnąć po inne mordimery. Czy się skuszę - nie wiem.

Moja ocena: 3/5

"Baza recenzji Syndykatu ZwB"

poniedziałek, 30 stycznia 2012

Lista bestsellerów tygodnika Spiegel - notowanie 05/2012


Dziś, zgodnie z obietnicą, lista bestsellerów tygodnika Spiegel, notowanie 05/2012. Spiegel notuje osobno wydania w twardej oprawie i kieszonkowe. Poniżej pierwsza dziesiątka w obu kategoriach.

Wydania kieszonkowe (Taschenbücher):

1. Charlotte Link Der Beobachter (pol. -)
2. Henning Mankell Der Feind im Schatten (org. Den orolige mannen, pol. Niespokojny człowiek)
3. David Nicholls Zwei an einem Tag (oryg. One Day, pol. Jeden dzień)
4. Katherine Webb Das geheime Vermächtnis (oryg. The Legacy, pol. -)
5. Stieg Larsson Verblendung (oryg. Man Som Hatar Kvinnor, pol. Mężczyźni którzy nienawidzą kobiet)
6. Val MacDermid Alle Rache will Ewigkeit (oryg. Trick of the Dark, pol. -)
7. Charlotte Link Der Verehrer (pol. - )
8. Jussi Adler-Olsen Erbarmen (oryg. Kvinden i buret, pol. Kobieta w klatce)
9. Patricia Cornwell Scarpetta Factor (oryg. The Scarpetta Factor, pol. Intuicja)
10. Cody McFadyen Ausgelöscht (oryg. Abandoned, pol. -)









Wydania w twardej oprawie (Hardcover):


1. Jonas Jonasson Der Hunderjährige, der aus dem Fenster stieg und verschwand (pol. Stulatek, ktróry wyskoczył przez okno i zniknął)
2. Jussi Adler-Olsen Das Alphabethaus (oryg. Alfabethuset, pol. -)
3. Paolo Coelho Aleph (pol. Alef)
4. Dora Heldt Bei der Hitze ist es wenigstens nicht kalt (pol. -)
5. Ally Condie Cassia & Ky 02. Die Flucht (oryg. Crossed, pol. -)
6. Eugen Ruge In Zeiten des abnehmenden Lichts (pol. -)
7. Kerstin Gier Auf der anderen Seite ist das Gras viel grüner (pol. - )
8. Jussi Adler-Olsen Erlösung (oryg. Flaskepost fra P, pol. -)
9. Jussi Adler-Olsen Schändung (oryg.  Fasandræberne, pol. Zabójcy bażantów)
10. Christopher Paolini Das Erbe der Macht (oryg. Inheritance, pol. Dziedzictwo)


Nasuwa mi się parę spostrzeżeń: zwróćcie uwagę na duże zagęszczenie powieści kryminalnych na pierwszej liście wydań kieszonkowych - kryminały mają się dobrze! Z drugiej strony prawie nie ma ich na liście droższych pozycji w twardej oprawie - wydaje się, że Niemcy nie zamierzają wydawać 20 Euro na "zwykły" kryminał. Na tej samej liście tylko trzy pozycje autorstwa pisarzy niemieckojęzycznych - ale za to jakie tytuły! Współcześni pisarze ulegają jakiemuś trendowi do wyjątkowo zagmatwanych i kwiecistych tytułów. Pierwsza lista za to kompletnie zdominowana została przez Skandynawów.

Porównując listę bestsellerów Spiegla, który zestawia książki według sprzedaży na całym rynku księgarskim, widać wyraźnie, że lista najlepiej sprzedających się książek amazona nieco od niej odbiega. Wniosek: klienci amazona nie do końca są reprezentatywni. Tutaj wspomniana lista z zeszłego tygodnia: Co czytają Niemcy - listy bestsellerów

niedziela, 29 stycznia 2012

Niemcy nagradzają - Deutscher Krimi-Preis 2012


W styczniu tego roku przyznano doroczne nagrody Deutsche Krimi-Preis dla najlepszych powieści kryminalnych w dwóch kategoriach: niemieckiej i międzynarodowej. Nagrody Deutsche Krimi-Preis nie są dotowane i przyznawane są od 1985 roku. Jury, złożone z krytyków oraz księgarzy wyróżnia autorów, którzy "dają gatunkowi nowe impulsy, łącząc w swych dziełach mistrzostwo literackie z oryginalnością treści". 

Jakie powieści kryminalne Niemcy uznali za najlepsze? 

W kategorii "powieści niemieckie" wyróżniono:
  

1. nagroda: Mechtild Borrmann: Wer das Schweigen bricht  

Moje wielkie zaskoczenie - nieznana mi autorka, cieniusieńka książeczka, tak nietypowa w czasach opasłych tomiszczy. Opowiada o szóstce młodych ludzi, którzy w sierpniu 1939 przysięgają sobie wieczną przyjaźń i pomoc. Ich przyjaźń wystawiona zostaje na ciężką próbę za czasów Hitlera. Wiele lat po wojnie Robert Lubisch odkrywa w papierach po ojcu, magnacie przemysłowym, który dorobił się majątku po wojnie, zdjęcie atrakcyjnej kobiety i dokumenty nieznanego mężczyzny. Co to ma wspólnego z jego ojcem? Robert zaczyna grzebać w przeszłości, a poznana dziennikarka wietrzy skandaliczny materiał. Gotowa jest poświęcić dobre imię przemysłowca dla opublikowania historii.


2. nagroda: Friedrich Ani: Süden

Były komisarz Tabor Süden otrzymuje prywatne zlecenie odszukania knajpiarza Raimunda Zacherla. Sprawa od razu zaprząta myśli byłego śledczego: oto pewien znany człowiek porzuca dotychczasowe życie. Przy użyciu swych niezwykłych metod Süden podąża w ślad za zaginionym na wyspę Sylt i coraz bardziej przekonuje się, że nikt tak naprawdę nie znał Zacherla.

W Polsce ukazała się w 2011 roku książka tego autora "Śmierć nie ulega przedawnieniu".



3. nagroda: Elisabeth Herrmann: Zeugin der Toten

Judith Kepler jest "cleanerką", sprząta domy i mieszkania, w których ktoś umarł, w których dokonano przestępstwa. W mieszkaniu Christyny Born, które musi doprowadzić do czystości, dokonano morderstwa. Judith to zupełnie nie przeszkadza, a nawet niespecjalnie ją to obchodzi - do momentu, gdy przez przypadek odkrywa, że Christine Born wychowała się w tym samym sierocińcu im. Gagarina w byłej NRD, co i ona. Przypadek? Z całą pewnością nie, ponieważ w sierocińcu Judith dowiaduje się, że wcale nie nazywa się Judith Kepler...

Lubię książki tej autorki. Są dobrze napisane i zawsze osnute wokół dość kontrowersyjnych tematów. Już się zapisałam na tę najnowszą w bibliotece.





W kategorii "powieści międzynarodowe" za najlepsze uznano:

1. nagroda: Peter Temple: Wahrheit (Truth)


Australię nęka fala wyniszczających pożarów, które zagrażają również i Melbourne. W nowo zbudowanym luksusowym kompleksie mieszkalnym znalezione zostają zwłoki młodej kobiety. Stephen Villani, który prowadzi śledztwo w sprawie mordestwa, podlega naciskom ze strony różnych ugrupowań politycznych, które nie chcą dopuścić do wyjaśnienia sprawy. Ale komisarza frapuje nie tylko pytanie, komu zależy na zatuszowaniu mordestwa. Kobieta jest bowiem uderzająco podobna do jego najmłodszej córki, która przed laty zaginęła bez śladu.
Peter Temple jest mi dotychczas nieznany, choć sporo już napisał i sporo wydano go w Niemczech. Po polsku ukazała się jego powieść "Mediator". "Wahrheit" już zamówiłam w bibliotece.

2. nagroda: Don Winslow: Zeit des Zorns (Savages)

Ben i Chon prowadzą lukratywny handel wysokiej jakości narkotykami dla wyjątkowej klienteli. Lubią to, co robią, i lubią Ophelię. Cała trójka stanowi zespół nie do pobicia: Ben inwestuje w organizacje charytatywne, Ophelia puszcza w obieg kasę, a Chon dba o ich bezpieczeństwo. Wszystko idzie świetnie, do momentu, gdy maksykański kartel składa im pewną ofertę nie do odrzucenia. Ben i Chon mówią nie. Wygląda na to, że ujdzie im do na sucho. Ale wtedy ktoś uprowadza Ophelię...

To już kolejny kryminał Winslowa, który podbija niemieckie listy bestsellerów. Większość z jego powieści dzieje się w Kaliforni, większość osnuta jest wokół handlu narkotykami, brutalnych karteli i killerów bez sumienia. Nie moje klimaty.
Po polsku ukazały się dwie jego książki: "Kalifornia - ogień i życie" oraz "Z psich pazurów".

3. nagroda: Kate Atkinson: Das vergessene Kind (Started Early, Took My Dog)

Tracy Waterhouse, była policjantka i wzór wszelkich obywatelskich cnót, kupuje sobie dziecko. Nikt nie jest bardziej zdumiony tym zakupem od niej samej. Wprawdzie w sumie chodzi o dramatyczną akcję mającą na celu uratowanie dziecka, ale całość bynajmniej nie jest legalna. Tracy musi uciekać. I całkiem jej nie w smak, że pewien prywatny detektyw, Jackson Brodie, nagabuje ją w sprawie przestępstwa, które popełniono trzydzieści lat temu... Jurorów urzekł w tej książce czarny brytyjski humor.

Brzmi bardzo zachęcająco, oczywiście już zamówiona. Po polsku ukazały się tej autorki: "Historia jednej sprawy" i "Za obrazami w muzeum". Nie znam ich wprawdzie, ale zdaje się, że nie mają nic wspólnego z kryminałami...

Skład jury:
krytycy: Volker Albers (Hamburger Abendblatt) / Andreas Ammer (telewizja ARD) / Jens Dirksen (Mediengruppe WAZ) / Joachim Feldmann (Am Erker) / Tobias Gohlis (DIE ZEIT) / Günther Grosser (Berliner Zeitung) / Reinhard Jahn (Bochumer Krimi Archiv) / Hermann Kling / Alf Mayer / Peter Münder / Wolfgang Niess (SWR) / Michaela Pelz (portal krimi-forum.de) / Kirsten Reimers (portal alligatorpapiere.de) Lars Schafft (portal krimi-couch.de) / Jan Christian Schmidt (portal kaliber38.de) / Erhard Schütz / Sylvia Staude (Frankfurter
Rundschau) / Willy Theobald (Financial Times Deutschland) / Bettina Thienhaus / Thomas Wörtche (CULTurMAG)
Członkowie jury nie głosują na tytuły, w których wydanie są w jakikolwiek sposób zaangażowani.

Księgarnie kryminalne: Jutta Wilkesmann (Die Wendeltreppe, Frankfurt Main) / Manfred Sarrazin (Alibi, Köln) / Monika Dobler (glatteis, München - bywam!!!) / Christian Koch (Hammett, Berlin) / Thomas Przybilka (Missing Link) / Robert Schekulin (Berlin) / Juliane Hansen (Under-Cover, Stuttgart) / Cornelia Hüppe-Binder (Miss Marple, Berlin) / Hans W. Kohlmann (Whodunnit, Leipzig).




sobota, 28 stycznia 2012

Perfect Women


Zorija zaprosiła mnie do zabawy, za co serdecznie dziękuję. O co w tym wszystkim chodzi?

Zasady:
1. Wybierz idealne, Twoim zdaniem, kobiety w trzech kategoriach:
- perfekcyjna w swoim zawodzie,
- ideał urody,
- perfekcyjny styl, elegancja.
Jeśli chcesz, dodaj zdjęcia i uzasadnij swój wybór.
2. Umieść na swoim blogu obrazek z tagiem Perfect Women.
3. Podaj informację, kto Cię otagował.
4. Przekaż zabawę kilku innym bloggerom.

Przyznam, że nie bardzo wiedziałam, od której strony zacząć. No bo, o ile mogłabym stworzyć dość długą listę kobiet, które jawią mi się perfekcyjne w swoim zawodzie, to wątpię, czy czytelników zainteresowałoby, że doktor pediatra, do której od dziesięciu lat prowadzam regularnie moich chłopaków, jest PERFEKCYJNĄ, IDEALNĄ, NIEDOŚCIGNIONĄ lekarką, a nikt tak doskonale nie sprzedaje chrupiących bułeczek jak wiecznie uśmiechnięta i tryskająca dowcipem pani z piekarni "Ihle"... Chodziło zatem o osoby w miarę znane szerszej publiczności. Dumałam i dumałam, aż po wahaniu, wybrałam.

A zatem, moje typy:

1) Angela Merkel - perfekcyjna w zawodzie

Pierwszą panią potraktujcie z przymrużeniem oka, a jej wybór nie jako wyraz sympatii lub politycznego poparcia, a wyłącznie jako dowód uznania za pefekcyjne wykonywanie niełatwego zadania w świecie zdominowanym przez mężczyzn, za żelazną dyscyplinę i umiejętność stawiania na swoim.

2) Charlize Theron - ideał urody

Za naturalny wdzięk.










3) Grażyna Torbicka - pefekcyjny styl

Za brak modowych wpadek i stonowanie.


Do zabawy zapraszam:
oraz, ciekawa męskiej opinii, Pan R

Bawcie się dobrze!

piątek, 27 stycznia 2012

Ursula Poznanski "Erebos"



Niemieckie wydanie:
Wydawca: Loewe Verlag
Data wydania: 7 stycznia 2010
Język: niemiecki
Ilość stron: 488
Cena: 9,95 € (D)


Polskie wydanie:
Wydawca: Egmont Polska
Język: polski

Tłumaczenie: Urban Anna, Urban Miłosz
Data wydania: październik 2011
Objętość: 464 strony
Cena sugerowana: 39,99 PLN.


Są takie książki, które bierzesz do ręki jak wielką niewiadomą, niepewny, czy przyniosą ci rozczarowanie czy zaczarowanie. Zagłębiasz się... i przepadasz. Książka przykleja ci się do oczu i nie jesteś w stanie jej nijak od siebie oderwać. Czytasz jedząc, mieszając w garnku, wchodząc po schodach na strych, półgębkiem odpowiadając na pytania domowników, w łóżku, w fotelu, na krześle, na tarasie, w piwnicy. Wszędzie. Magiczny klej rozpływa się dopiero po odwróceniu ostatniej strony. I taką książką jest "Erebos".
Powieść zaszufladkowano jako "thriller dla młodzieży" i faktycznie, zapewne najszerszą grupą, do której jest skierowana, to nastolatki, może nawet, jak to się w nowomowie nazywa, "young adults". Ja bym rozszerzyła ten krąg na wszystkich, którym nieobce są fantastyczne światy, gry komputerowe typu RPG, problematyka dojrzewania, mechanizmów manipulowania innymi, wpadania w nałogi. Albo inaczej - to książka dla wszystkich, którzy lubią wciągające lektury. Takie, które działają jak magiczny klej.
Rzecz dzieje się w jednej z lodyńskich szkół, a bohaterem jest typowy, niczym nie wyróżniający się nastolatek, Nick. Wśród uczniów zaczyna krążyć piracka wersja tajemniczej gry. Wybrańcom (bo oficjalnie gra nie istnieje i przekazywana jest wyłącznie wybranym osobom) nie wolno o niej rozmawiać, nie mogą też przekazać jej dalej, komu im się podoba. Nie każdy wchodzi do tajemniczego kręgu graczy. Wreszcie i Nick zostaje zaproszony do elitarnej grupy. I gra go wciąga... Zaczyna go opanowywać, anektuje czas, umysł, myśli, pragnienia. Nie jest zwykłą komputerową grą. Zdaje się myśleć, reagować jak człowiek, żąda spełniania szczególnych misji w realnym świecie, potrafi karać i sankcjonować nieposłusznych. I wreszcie powierza chłopakowi ostateczną misję...
Myślę, że nie każdy od samego początku portafi dobrze poczuć się w tym świecie. Książka napisana jest dość prostym językiem, takim jakiego używają nastolatki. To jest ich świat. Świat gier komputerowych, szkoły, przyjaźni, zazdrości - na zwykłym, niespektakularnym poziomie. Ale autorka umiejętnie wprowadza czytelnika w ten krąg, stopniowo rzuca zaklęcie, a lektura wciąga go, jak Erebos Nicka. I faktycznie przez sporą część książki towarzyszymy chłopakowi w wirtualnym świecie - świecie gnomów, elfów, kransoludów. Gra pochłania nas, tak jak prawdziwego gracza, chcemy wiedzieć więcej i więcej, dojść na następny level, wypełnić kolejną misję... Mimo, że dobrze wiemy, jakim jest zagrożeniem. I tu dochodzimy do jedynego, maleńkiego minusa tej powieści - wiemy, do czego to wszystko doprowadzi. Ta lekka przewidywalność rozwou fabuły nie uszczupla jej wysokiego współczynnika uzależnienia, bo czym, lub kim jest Erebos, dowiemy się na końcu...
Nie jest to wybitna proza. Ale to niewątpliwie sprawnie napisany, świetnie skonstruowany, wyjątkowo porywający przykład niezłej lektury, nie tylko dla młodzieży.
Nie mogę nic powiedzieć o tłumaczeniu, bo czytałam w oryginale. Polska okładka jest identyczna jak w niemieckim wydaniu.
Moja ocena: 5-/5 (ten minusik za wspomniane nieduże manko).


Ursula Poznanski

Najnowsza książka autorki: Saeculum

Autorka jest Wiedenką, urodziła się w 1968 roku i studiowała japanologię, publicystykę, prawo, teatrologię (jak sama przyznaje, mniej wiecej w tym porządku chronologicznym, bez zakończenia tych studiów...). Napisała sporo książek dla dzieci. Erebos jest jej pierwszym dziełem skierowanym do starszych czytelników.

W Niemczech właśnie ukazała się jej kolejna książka "Saeculum". Recenzja wkrótce. W zapowiedziach jest jej pierwszy thriller dla dorosłego odbiorcy. Ukazać ma się w lutym tego roku. Tytuł: "Fünf".  

Zapowiedź: thriller dla dorosłych


środa, 25 stycznia 2012

Alan Bradley: Flawia de Luce 03. "Ucho od śledzia w śmietanie"

Wydawca: Vesper
Data premiery: 04.11.2011
Język wydania: polski
Tytuł oryginału: A Red Hering Without Mustard Ilość stron: 388
Tłumaczenie: Jędrzej Polak

Pierwsze zdanie: "- Przerażasz mnie - powiedziała Cyganka."

Dziwna to książka i trudno ją zaszufladkować. Ci, którzy znają poprzednie dwa tomy z serii o Flawii de Luce, wiedzą, o czym mówię. No bo jak zaklasyfikować te opowieści, których bohaterką jest dwunastoletnia dziewczynka o niecodziennych zainteresowaniach, dorastająca na angielskiej prowincji w ziemiańskiej rodzinie, niedługo po wojnie? Jeśli zaszeregować ją wśród kryminalnych powieści dla dorosłych - to czy można usprawiedliwić nieprawdopodobne wręcz zdolności Flawii i jej zadziwiające perypetie rodem z awanturniczych opowieści dla nastolatków? A jeśli te historie są skierowane dla młodszej publiczności, to czy epatowanie makabrycznymi szczegółami i erudycyjne wtręty wymagające dogłębnej znajomości kulturoznawczych detali nie wydają się mocno nietrafione?
Pewne jest, że Flawia de Luce zdobyła w międzyczasie spore rzesze fanów, czy to dzięki niezwykłości kulisów, w których zakorzeniona jest akcja, czy to niepowtarzalnej narracji, skrzącej się ironią i rozkoszynymi, staroświeckimi wtrętami. Być może kochamy Flawię za jej egzaltację, niepohamowaną ciekawość i osobliwe hobby, dzięki któremu poznajemy tajniki praktycznej chemii.
W trzecim tomie przygód ekcentrycznej Angielki akcja toczy się wokół truposza, powieszonego na fontannie z Posejdonem i Cyganki, zdzielonej ciężką szklaną kulą w potylicę. Amatorskie śledztwo smarkuli toczy się tropem cuchnącej ryby, poprzez meandry tajemniczej sekty kuśtykan, handlarzy antykami i mroczne tunele rodowego gniazda.

Jak i w poprzednich tomach, Flawia mężnie kolekcjonuje dowody rzeczowe, dedukuje, kombinuje, pakuje się w tarapaty, by, oczywista, rozwiązać zagadkę morderstwa. Kto szuka w tej powieści rzetelnej pracy policji albo logicznych i prawdopodobnych wydarzeń, powinien ominąć tę książkę szerokim łukiem. Częstotliwość, z jaką zadziorna dziewczynka przypadkiem napatacza się na ważne dla śledztwa przedmioty lub strzępki informacji, jest więcej niż niewiarygodna. Ale może należy po prostu potraktować to z przymrużeniem oka... Bowiem nie jest tak, że lektura tej książki nie sprawia przyjemności. Wręcz przeciwnie, naszpikowanie fabuły trafnymi i dowcipnymi uwagami, nietuzinkowymi metaforami autentycznie bawi ("Na drugim końcu ścieżki stał stary szary fergusson - traktor Dietera - i terkotał sobie pod nosem, jak zdezorientowany słoń, który trafił przypadkiem na cmentarzysko słoni", albo: "Gwiazdy mrugały na niebie, niczym miliony zaskoczonych, by nie rzec, rozczarowanych mną oczu, a księżyc w pierwszej kwadrze wisiał nad moją głową jak ułamany paznokieć".). Miejscami irytuje i nuży jednak permamentna afektacja, z jaką przemawia Flawia, a niektóre dywagacje sprawiają wrażenie, jakby służyły wyłącznie erudycyjnym popisom autora. Kto przez nie przebrnie, dotrze do zakończenia, które nie zwala z nóg, za to wywołuje wręcz westchnienie ulgi, że to wreszcie koniec. 
Na uwagę i wielką pochwałę zasługuje natomiast wyjatkowe tłumaczenie. Chylę czoła przed kunsztem pana Jędrzeja Polaka, który z pokładów polszczyzny wydobywa słownictwo, o którym istnieniu już się dawno zapomniało, albo wręcz nie wiedziało. Piękny, dopracowany, wypieszczony tekst. 
Reasumując, książka na pewno spodoba się miłośnikom tej postaci, a dodatkowo fanom staroci (w szerokim znaczeniu tego słowa), zaś ci, którzy lubują się w mocnych, osadzonych we współczesnych realiach, technicznych kryminałach, powiedzą, że to szrot. Ja przez to dzieło przebrnęłam częściowo oczarowana, miejscami znużona, a samą kryminalną intrygą nieco rozczarowana.
Moja ocena: 3/5.
Alan Bradley

"Baza recenzji Syndykatu ZwB"


wtorek, 24 stycznia 2012

Anne Holt & Even Holt "Kammerflimmern" ("Arytmia")



Wydawca: Piper Verlag
Data wydania: wrzesień 2011
Język: niemiecki
Tytuł oryginału: Flimmer
Ilość stron: 416
Cena:  19,99 €

Pierwsze zdanie:
"Na widok pacjenta w spranej, jasnoniebieskiej koszuli operacyjnej doktor Sara Zuckerman stanęła jak wryta." (przekład mój na podstawie tłumaczenia na niemiecki).

Miniaturowe rozruszniki serca ratują życie. Ale niie każdemu. Nie Erikowi Berntsenowi. Tuż po operacji wszczepienia mikrodefibrylatora pacjent umiera. Tragiczna  w skutkach usterka techniczna? Czy wyrachowane morderstwo?
Annę Holt znamy już z licznych powieści kryminalnych, które zapewniły jej stałe miejsce w panteonie skandynawskich autorów. Okazuje się, że pomysł, by napisać thriller medyczny do spółki z bratem, renomowanym kardiochirurgiem, był genialnym posunięciem. On włożył w powieść swą wiedzę fachową, dzięki której wiarygodność opisywanych wydarzeń katapultuje się na poziom alpejski, ona - umiejętność koncypowania niezłych suspensów i lekkie pióro.
W "Arytmii" za kulisami nowoczesnej medycyny i wartego miliardy rynku urządzeń medycznych splata się kilka wątków. Wspomniany incydent nie daje spokoju światowej sławy lekarce Sarze Zuckerman, która jest koryfeuszem w dziedzinie implantologii i kardiochirurgii. Wraz z asystentem Olą Farmenem wszczyna prywatne dochodzenie, gdy wkrótce po nieszczęśliwej śmierci chorego w tajemniczych okolicznościach ginie kolejny pacjent. Kolejne odsłony prowadzą od bezwzględnej konkurencji wśród kolegów lekarzy, poprzez wyrachowane koncerny medyczne ku giełdowym spekulacjom.
Płynnie się to czyta. Jedynym rozczarowaniem było dla mnie finale grande, które, nie zdradzając zbyt wiele, było trochę w stylu "zabili go i uciekł". No gdzieś są granice realizmu, naprawdę! 
Okładka polskiego wydania. Ukaże się 07.02.2012

Reasumując: miłośnicy medycznych wtrętów będą szczęśliwi, fani dobrze skonstruowanych kryminałów też nie powinni mieć zastrzeżeń (poza wspomnianym przesadzonym zakończeniem). Wielce poprawny, dość wciągający thriller. Ale nie wybitny.

Moja ocena: 4/5.

A tak swoją drogą, która okładka podoba Wam się bardziej?...
  


"Baza recenzji Syndykatu ZwB"

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Co czytają Niemcy? Listy bestsellerów


 

Począwszy od dziś, co poniedziałek będę prezentować listy bestsellerów niemieckiego rynku wydawniczego. Będzie to zestawienie pierwszej dziesiątki najlepiej sprzedających się książek w internerowej księgarni Amazon w kategoriach: kryminały i thrillery oraz fantasy i science fiction. Od czasu do czasu pokażę też dla porównania listę bestsellerów tygodnika Spiegel.

10 najlepiej sprzedających się kryminałów wg Amazon z 23.01.2012:

1. Jussi Adler-Olsen Das Alphabethaus (org. Alfabethuset, pol. -)
2. Stieg Larsson Verblendung (oryg. Man Som Hatar Kvinnor, pol. Mężczyźni którzy nienawidzą kobiet)
3. Stieg Larsson Verdammnis (oryg. Flickan som lekte med elden, pol. Dziewczyna która igrała z ogniem)
4. Charlotte Link Der Beobachter (pol. -)
5. Stieg Larsson Vergebung (oryg. Luftslottet som sprängdes, pol. Zamek z piasku, który runął)
6. Stephen King Der Anschlag (oryg. 11/22/63, pol. Dallas'63)
7. Jussi Adler-Olsen Erlösung (oryg. Flaskepost fra P, pol. -)
8. Jussi Adler-Olsen Erbarmen (oryg. Kvinden i buret, pol. Kobieta w klatce)
9. Jussi Adler-Olsen Schändung (oryg.  Fasandræberne, pol. Zabójcy bażantów)
10. Michael Robotham Dein Wille geschehe (oryg. Shatter, pol. -)
(W zestawieniu pominęłam elektroniczne wersje.)


Jak widać, lista bestsellerów jest całkowicie zdominowana przez Skandynawów, bardzo dobrze radzi sobie Jussi Adler-Olsen, którego najnowsza powieść dopiero od dziś jest w sprzedaży i już jest na pierwszym miejscu! Nie dziwi wysoka pozycja Kinga, który w nieodmiennie wprowadza swoje powieści na szczyty list. Niespodzianką jest natomiast wysoka pozycja Michaela Robothama. Zobaczymy, czy się utrzyma.




10 najlepiej sprzedających się książek fantasy i science fiction wg Amazon z 23.01.2012:

1. Patrick Rothfuss Die Furcht des Weisen. Teil 2 Die Königsmörder Chronik. Zweiter Tag (oryg. The Wise Man's Fear: The Kingkiller Chronicle: Day Two, pol. Strach mędrca: część 2)
2. Ally Condie Cassia & Ky 02. Die Flucht (oryg. Crossed, pol. -)
3. Christopher Paolini Das Erbe der Macht (oryg. Inheritance, pol. Dziedzictwo)
4. George R. R. Martin Das Lied von Eis und Feuer 01: Die Herren von Winterfell (oryg. A Game of Thrones (Pages 1-359), pol. Gra o tron)
5. J. R. Ward Nachtseele. Black Dagger 18. (oryg. Lover Unleashed Part 2, pol. - 18 część cyklu Mroczny kochanek)
6. Suzanne Collins Die Tribute von Panem 1-3 (oryg. The Hunger Games, pol. Igrzyska śmierci tom 1-3)  
7. George R. R. Martin Das Lied von Eis und Feuer 7: Zeit der Krähen (oryg. A Feast for Crows: A Song of Ice and Fire: Book Four, pol. Cienie śmierci + Sieć spisków)
8. Lynsay Sands Vampire küßt man nicht (oryg. Argeneau Vampires 12: The Rengade Hunter, pol. -)
9. Chloe Neill Chicagoland Vampires 3: Mitternachtsbisse (oryg. Chicagoland Vampires (03): Twice Bitten, pol. - 3 część cyklu Wampiry z Chivagolandu)
10. George R. R. Martin Das Lied von Eis und Feuer 02: Das Erbe von Winterfell (oryg. A Game of Thrones (Pages 360-674, pol. Gra o tron)






Listę bestsellerów zdominowały całkowicie popularne cykle, George R. R. Martin i wampiry mają się świetnie. Irytująca maniera dzielenia powieści na części skutkuje kompletnym galimatiasem; widać to zwłaszcza na przykładzie "Pieśni lodu i ognia", który to cykl składa się z kompletnie odmiennych tomów, w zależności czy zechcemy przeczytać je po angielsku, po niemiecku czy po polsku. Zwraca uwagę fakt nieobecności w pierwszej dziesiątce science fiction. Wydaje się, że sci-fi coraz bardziej wypierane jest przez fantasy i wampiropodobne koktajle. Miejmy nadzieję, że to chwilowa moda i już wkrótce proporcje zostaną zrównoważone.



Chyba nie musimy się wstydzić, jeśli chodzi o aktualności wydawnicze, bowiem większość ze światowych bestsellerów jest obecna na polskim rynku, ukazując się tuż po światowej premierze.

(W zestawieniu pominęłam elektroniczne wersje.)

niedziela, 22 stycznia 2012

Recenzja Marcela: Cornelia Funke "Geisterritter"



Wydawca: Dressler
Data wydania: sierpień 2011
Język: niemiecki
Zalecany wiek: 10 - 12 lat
Ilość stron: 252
Ilustracje: Friedrich Hechelmann
Średnia ocena na Amazon: 4,2/5

Dziś recenzję napisał dla Was Marcel (9 lat). Ci z Was, którzy znają niemiecki, mają oczywiście ułatwione zadanie, dla tych, którzy nie władają zaodrzańskim, krótkie streszczenie poniżej.



Jon Withcroft fühlt sich am Anfang wütend und traurig zugleich, denn
seine Mutter hat einen neuen Freund, den Jon nicht mag. Er nennt ihn „Vollbart“. Jon versucht alles, um ihn loszuwerden. Aber das alles hilft nicht, denn Jon kommt am Ende sogar auf ein Internat!
Zunächst setzt er noch eine grimmige Miene auf und lässt sich von nichts aufheitern, nicht einmal von seinen Zimmernachbarn Stu und Angus. In seiner sechsten Nacht sieht er vor seinem Fenster drei Geister, die ihm am nächsten Tag noch einmal auf dem Hof erscheinen. In der Mittagspause setzt sich dann ein Mädchen an seinen Tisch und fragt ihn über die Geister aus. Sie sagt ihm, dass er zu seiner Oma gehen soll, damit sie ihm hilft, die Geister loszuwerden. Dabei stellen die Drei fest, dass es ein gewisser Stourton ist, der alle männlichen Hartgills töten will...

Ilustracja z książki: Friedrich Hechelmann

Das Buch ist interessant und spannend geschrieben. Es hat auch sehr schöne Illustrationen vom Friedrich Hechelmann. Manche Illustrationen waren auch etwas zu übertrieben, wie z.B. die mit dem Geist des Choristen, der vom Longspee getötet wurde.
Man kann es gut lesen und ich konnte das Buch nicht aus der Hand legen. Was ich etwas nervig fand war, dass das Buch zwar ein gutes, aber doch ein wenig langweiliges Ende hat.
Ich fand gut, dass es nicht zu lang ist. Ich würde das Buch für Kinder um die 10 Jahre empfehlen. Meine Bewertung: 4/5.
Marcel


Cornelia Funke

O autorce:
Cornelia Funke,  urodzona w 1958 roku, jest jedną z najbardziej znanych niemieckich autorek książek dla dzieci i młodzieży. Międzynarodową sławę przyniósł jej Król Złodziei, którego pierwsze brytyjskie wydanie zostało wykupione w ciągu jednego dnia. Książka została przetłumaczona na 23 języki. Bestsellerem, także w Polsce, została również jej "Atramentowa trylogia": Atramentowe serce, Atramentowa krew i Atramentowa śmierć. "Geisterritter" ("Widmowi rycerze") to jej najnowsza powieść.

Polskie streszczenie recenzji
Bohaterem jest chłopiec, Jon Withcroft, który, rozżalony i zły na cały świat, zostaje wysłany do angielskiego internatu. Jego matka ma nowego przyjaciela, którego chłopiec nie potrafi zaakceptować. Już wkrótce po przybyciu Jon zaczyna widzieć duchy rycerzy. Nieoczekiwanym sprzymierzeńcem Jona staje się dziewczynka, która radzi mu, w jaki sposób pozbyć się duchów. Marcel pochłonął książkę w dwa dni i stwierdził, że była wciągająca, ale miała "dobre i nudne" zakończenie. Podobały mu się ilustracje, choć niektóre wydały mu się dość przesadzone i "zbyt mocne". Pochwalił, że książka nie jest zbyt długa. Ocenił powieść na 4/5 i uznał, że to dobra lektura dla dziesięciolatków.  

Polecam tę książkę polskim wydawcom: Funke jest znana i lubiana, nie tylko pisze dobre książki, ale jest maszynką do zarabiania pieniędzy. Sądzę, że prędzej czy później i ta powieść zostanie przetłumaczona i wydana w Polsce.


sobota, 21 stycznia 2012

Sabine Thiesler "Nachtprinzessin"


"Nachtprinzessin" (tłum. dowolne "Mroczna królewna")
Wydawca: Heyne
Data wydania: 31.10.2011
Ilość stron: 576
Cena: € 19,99 [D]
Język: niemiecki

O autorce:
Sabine Thiesler urodziła się w 1957 roku w Berlinie. Skończyła germanistykę i teatrologię, pracowała kilka lat jako aktorka. Napisała kilka sztuk teatralnych i liczne scenariusze filmowe. Jej pierwsza powieścią jest "Kindersammler", wydany również w Polsce
("Kolekcjoner dzieci"). "Nachtprinzessin" to jej czwarta, najnowsza powieść.

No i mam za sobą najnowszą Thiesler. Kontrowersyjna to pisarka. Jedni pochłaniają jej powieści, wychwalając pod niebiosa głębię psychologiczną, porywającą akcję, wciagajacą fabułę, zwroty akcji. Inni nazywają jej kryminały szmirami, płytkimi groszowymi powieścidłami, pełnymi stereotypów i nieprawdopodobnych zbiegów okoliczności. Fakt, jej książki dobrze się czyta, i nie inaczej jest z "Królewną". Umie ta pani pisać, umie wprowadzać napięcie, potrafi przykuć uwagę i czytelnik, który już sięgnie po jej książkę, nudzić się nie będzie.
Ale nie wszystko jest tu cacy.
Ktoś, komu zależy na klasycznym schemacie ofiara-zbrodnia-dochodzenie, na próżno będzie tu szukał. "Królewna" kryminałem w tym znaczeniu nie jest, już prędzej "thrillerem psychologicznym".
Tym razem autorka postanowiła postawić na morderstwa w środowisku homoseksualnym. W Berlinie grasuje psychopatyczny killer, który zabija swe ofiary podczas aktu miłosnego, dusząc je luksusowym, jedwabnym szalem. Od pierwszych stron, wiadomo, kto nim jest. Mało tego, towarzyszymy mu niemal przez większość stronic. Bo nie o wykrycie mordercy tu chodzi, lecz o psychologiczne studium skrzywionej osobowości, dręczonej nerwicą natręctw, tłamszonej przez dominującą matkę i targaną popędami.
Akcja przenosi się po pierwszych 200 stronach do Toskanii i w tym momencie na twarzach czytelników, znających poprzednie książki autorki, pojawia się uśmieszek. Toskania! Autorka ma niezaprzeczalnego bzika na punkcie tego rejonu i trzeba jej przyznać, potrafi opisywać te miejsca, klimaty, atmosferę, a włoskie wtręty należą niewątpliwie do najbardziej udanych i najprzyjemniejszych. Znawcy z topograficzną dokładnością będą w stanie prześledzić drogę, pokonywaną przez zabójcę.

Wyspa Giglio, gdzie m. in. toczy się akcja

A wiedzie ona między innymi na wyspę Giglio (tak, tę samą, u wybrzeży których rozbiła się niedawno Costa Concordia). Tu nasz bohater również morduje. A potem jeszcze w paru innych miejscach.
Znawcy z uśmieszkiem powitają też nieporadnego nieudacznika Neri, policjanta, który przyczynił się do wyjaśnienia już paru innych morderstw - traf chciał, zawsze popełnianych przez Niemców...
Fabuła usłana jest nieprawdopodobnymi zbiegami okoliczności, które pod koniec osiągają poziom absurdu (i tu jestem w stanie zgodzić się z tymi, którzy wołają "szmira!"). Osoby wrażliwe ostrzegam przed niektórymi fragmentami, niewtajemniczonym przybliżające kulisy pracy w luksusowych restauracjach - nie uwierzycie, na co pozwalają sobie kucharze w pięciogwiazdkowych hotelach - przynajmniej, jeśli wierzyć autorce. Przyszłe lub aktualne mamy małych chłopców ostrzegam zaś przed nieopatrznym przebieraniem latorośli w kostiumy karnawałowe...
Reasumując: ambitna lektura to nie jest. Miłośnicy Włoch i kryminałów Charlotte Link będą zadowoleni. Wydawcom polecam: to się czyta i to się sprzedaje. Wymagającym radzę, by wybrali inną lekturę.
Moja ocena: 3/5 (jedna gwiazdka za Toskanię, druga za czynnik wciągania, trzecia za zakończenie.
"Baza recenzji Syndykatu ZwB"