Ads 468x60px

czwartek, 22 marca 2012

Festiwal kryminalny w Monachium - uczta literacka


Dziś tylko króciutki link do Zbrodni w Bibliotece, gdzie znajdziecie parę słów o festiwalu kryminalnym w Monachium. Byłam, zachwyciłam się, opisałam. Dalsze relacje wkrótce. A tu ostatnia, niedzielna zdobycz, autograf Tess Gerritsen:

17 komentarzy:

  1. Co tu dużo mówić, zazdroszczę i tyle, najprawdziwszy komisarz... :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, same przyjemne zdobycze.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooooooooo, wspaniale! Autograf samej Tess, to jest coś.

      Usuń
  3. Też zazdroszczę wrażeń, i czekam na dalsze relacje :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli festiwal nadal będzie się rozwijał w tym tempie, to niedługo stanę się jedną z tych groupies z błyskiem amoku w oczach, które czyhają na autograf... Zaczyna się z tego robić niezła kolekcja. O ile wcześniej nie zbankrutuję :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać, jeśli będzie zaplanowany Arne Dahl - szturmem najadę na Monachium :D

      Usuń
    2. Rozczaruję Cię: Arne Dahl miał swój wieczór wczoraj. Niestety, nie udało mi się dostać biletów - wszystkie od tygodni już wyprzedane :-(. Upoluję go kiedy indziej... może za rok pryjedzie znowu?

      Usuń
    3. Szkoda, ale gdybyś miała cynk, że będzie w przyszłym roku, to na pewno przyjadę!

      Usuń
    4. OK, czekamy w takim razie na Dahla w Monachium! Trzymam za słowo!

      Usuń
  5. Widzę że bilety na wszystkie atrakcje, we wszystkich miejscach do ostatniego wyprzedane ?! Na długo wcześniej trzeba zaklepywać, rezerwować? Kurczę, no zazdroszczę!że też mieszkam na takim zadupiu gdzie największym "kulturalnym" wydarzeniem jest podziwianie statku Queen Mary 2 gdy przywlecze się raz na 100 lat do portu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, teraz to już prawie po ptakach... Trzeba się orientować naprawdę wcześnie, najlepiej tuż po ogłoszeniu programu, czyli tak ze dwa miesiące przed czasem. Chociaż Marklund na Marklund zdecydowałam się chyba 3 tygodnie przed terminem i zdobyłam ostatnie bilety... I nie żałuję.
      Co Ty chcesz od Queen Mary? U nas w Bawarii, to dopiero byłaby atrakcja!:-)

      Usuń
  6. W Bawarii pewnie tak ;-) ciekawe gdzie by "zaparkował"? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazdroszcze i ksiażek i autografów:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zazdroszczę. A Queen Mary 2 też chciałabym zobaczyć:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję!:-) W ostatnią niedzielę zdobyłam jeszcze Horowitza...

    OdpowiedzUsuń