Ads 468x60px

niedziela, 29 lipca 2012

Na co czekam...

Jest parę takich książek, na które czekam od dłuższego już czasu. Niektóre już się ukazały, na niektóre trzeba jeszcze poczekać. Zaprezentuję Wam parę najsmaczniejszych kąsków, które przyprawiają mnie o palpitację serca do tego stopnia, że czuję się jak nastolatka. 
Już są:

Jest wreszcie najnowszy Stephenson, wydany przez MAGa, pokaźna, gruba cegła, licząca ponad tysiąc stron. Zamówiłam, czekam, oczekiwania są ogromne!


Po bardzo udanym "Złotym wilku" chętnie sięgnę po kolejny kryminał Bartłomieja Rychtera,  rozgrywający się w Warszawie latem 1944 roku. 

Zupełnie nie wiem, czego się po tym spodziewać - jest to kryminał, z akcją osadzoną na wybrzeżu, podobno bardzo skandynawski. No, zobaczymy. Jest w koszyku...


Jeszcze nie ma, ale już niedługo:


Bardzo jestem ciekawa tej książki. Zgodnie z opisem wydawcy (Rebis) to: "doskonała powieść urban fantasy, z elementami thrillera sf i magii, ballada na cześć fantastycznego Johannesburga. Jej fabuła, rozgrywająca się wśród wieżowców, dawnych kopalń złota, gwiazd muzycznego showbiznesu i egzotycznych zwierząt, przywodzi na myśl najlepsze przykłady powieści noir i budzi respekt wobec potężnych czynów afrykańskich sangomów."
Została nagrodzona Artur C. Clarke Award. Zamówiłam, czekam.



Zapowiadana na wrzesień najnowsza powieść Anny Kańtoch ukaże się w serii Kontapunkty Powergraphu. Nic zupełnie nie wiadomo o tej książce, jednak ma intrygującą okładkę, tytuł, a recenzje Kańtoch w Esensji należą do moich ulubionych. 


Niespodzianka! W grudniu tego roku ukaże się w Niemczech piąta część kultowego cyklu Łukianienki "Nocny patrol". W oryginale powieść nazywa się "Nowyj dozor". Bardzo na nią czekam!

 

Już pod koniec września do niemieckich księgarni trafi Rowling dla dorosłych, czyli najnowsza powieść twórczyni Pottera. Angielski tytuł to "The Casual Vacancy". Prawa do polskiego wydania zakupiło wydawnictwo Znak, ale nic jeszcze nie wiadomo o dacie. O treści zaś wiadomo tyle (cytuję za Booklips):

"Kiedy czterdziestokilkuletni Barry Fairbrother nagle umiera, mieszkańcy Pagford są w szoku. Szybko okazuje się, że w pozornie sielankowym angielskim miasteczku, z brukowanym rynkiem i wiekowym opactwem, wybucha prawdziwa wojna. Wojna bogatych z biednymi, nastolatków z rodzicami, wojna żon z mężami i nauczycieli z uczniami. Pagford z pewnością nie jest tym, czym wydawało się na początku. A wszystko z powodu miejsca w radzie parafialnej, które zwolniło się po śmierci Barry’ego. Kto zwycięży w wyborach naznaczonych zaciekłością i obłudą? Będziemy świadkami wojny, jakiej Pagford jeszcze nie przeżyło!"
A Wy? Sięgniecie po którąś z nich?

46 komentarzy:

  1. Na Zoo city czekam i ja. A co do Reamde to właśnie nie wiem. Ostatnio się tak napaliłama na Fionavarski Gobelin, 1200 stron miało być tak super, a ledwo dobrnęłam do końca :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że się nie rozczarujemy... A Fionavarski gobelin, choć to dobra klasyka, to może jednak już trochę przeżytek?

      Usuń
    2. No właśnie liczyłam na to, że skoro ma blisko 30 lat to będzie klasą samą w sobie. Czytałam pochlebne recenzje tej książki, więc myślałam, że i mnie się spodoba, bo cegły lubię. A zwyczajnie się zawiodłam. No cóż, bywa i tak. Czekam na recenzję Reamde. :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Do mnie leci już egz. rec. Reamde. To moje pierwsze spotkanie z tym autorem i mam nadzieję, że dobrze wypadnie.;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę egz. rec.... Ja musiałam kupić:-)

      Usuń
  3. prawdziwie smakowity zestaw, życzę powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Rychtera macałam dziś w empiku, bo pamiętam, że kiedyś polecałaś, ale na razie sobie odmówiłam. "Wiadomość ze Sztokholmu" brzmi bardzo ciekawie, nie słyszałam o niej. Natomiast nową Rowling chcę dorwać jak najszybciej, po angielsku - oczekiwania są ogromne, mam nadzieję, że się nie rozczaruję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też czekam na Rowling, na pewno będzie musiała sprostać wielkim oczekiwaniom... I ciekawe, jak poradzi sobie w tematyce dla dorosłych.

      Usuń
  5. Wszystkie pozycje ciekawie się zapowiadają.
    Oj trzeba by być indyjskim nababem by sobie pozwolić na wszystkie książki, które przyciągają uwagę i są w zasięgu ręki, szkoda tylko, że nie kieszeni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, zwłaszcza że Stephenson kosztuje 80 PLN!!!

      Usuń
  6. Kańtoch i Rychter, po ich książki sięgnę z pewnością. Choć akurat Kańtoch kojarzę tylko z ksiązek fantastycznych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tak, "Czarne" ma być jakaś fantastyka, w końcu Kontrapukty mają być w założeniu takim nieco bardziej ambitnym samelsurium polaryzujących pozycji fantastycznych. Tyle że nigdzie nic nie ma o tej książce, wielce to intrygujące. Okładka rzeczywiście mało fantastyczna.

      Usuń
  7. Ja też jestem bardzo ciekawa "ZOO City". Reszta to tak nie bardzo, bo ja niekryminalna jestem.;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak to, a nowy Stephenson? A dodatkowa część Nocnego Patrolu?... Kańtoch chyba też będzie fantastyczna (mam nadzieję)...

      Usuń
    2. do Stephensona jakoś mnie nie ciągnie.;) A z patrolami mam problem - podobno część czwarta jest poniżej krytyki, więc mam poważne wątpliwości, czy opłaca się psuć sobie nią wspomnienia po trzech poprzednich. A co tu dopiero mówić o piątej...

      Usuń
    3. Eee tam, zaraz poniżej krytyki... Fakt, na wyżyny kunsztu się może Łukjanienko nie wspiął, ale ja wspominam w sumie nieźle, lepiej na pewno, niż "Labirynt odbić". Piątą część muszę przeczytać, bez dwóch zdań. A ponieważ miaużon też pochłonął wszystkie, to i on będzie naciskał, żeby kupić:-)

      Usuń
  8. Ciekawie zapowiada się "Wiadomość ze Sztokholmu", z Twoich propozycji najbardziej czekam na nową Rowling.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rowling na pewno będzie przebojem, choćby dlatego, że każdy będzie chciał sprawdzić, co nowego wymyśliła:-)

      Usuń
  9. Na pewno po Rowling. :3 I właśnie dlatego, żeby się przekonać, czy jest to dobre. ;D I... czy dla dorosłych. :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No podobno tak:-) znaczy, że dla dorosłych:-)

      Usuń
  10. Ja przede wszystkim wyczekuję "Reamde". Cegła to olbrzymia, w dodatku dość kosztowna, ale kiedy na pewno trafi na moje półki. :)
    Chętnie sięgnę też po Kańtoch, ciekawi mnie bardzo seria Kontrapunkty, a jeszcze żadnej książki nie miałam okazji czytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Reamde" już się nie mogę doczekać... A "Kontrapunkty" wydają się być dość intrygującą serią, choć prezentują książki raczej nie dla szerokich mas.

      Usuń
  11. I już uzupełniam listę "do przeczytania" :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja na nic nie czekam z niecierpliwoscia, ale wszystkie mam ochote obadac... ;-)).

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten "Ostatni dzień lipca" przykuł moją uwagę. Jeśli tylko znajdę gdzieś tę książkę, to się za nią zabiorę. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem jej bardzo ciekawa:-)

      Usuń
  14. Niestety, zestaw nie dla mnie. Intryguje mnie Rowling, ale na początek, przeczekam zalew blogowych recenzji, jaki niewątpliwie nastąpi i suwerennie podejmę decyzję. Pamiętam, że swego czasu mówiło się o jej powieści kryminalnej, zobaczymy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też ona intryguje, ale mam pewne obawy, czy nie będzie dużego rozczarowania...

      Usuń
  15. Taaaaaaaaaaaaaaaaaak!!! O nowej książce Rowling wiem już od kilku miesięcy i pierwsza pobiegnę ją kupić. Matko, już się nie mogę doczekać!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Zaczęłam czytać "Wadomości ze Sztokholmu" i musze powiedzieć,że nie jest źle.Zapowiada sie dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  17. Właściwie wszystko mnie intryguje. Stephensona nie znam, nic jego nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stephenson pisze fantastykę, ale taką dość hermetyczną, trudną. Nie każdemu się podoba.

      Usuń
  18. "Wiadomość ze Sztokholmu" mnie ciekawi, no i nowa J.K. Rowiling też, chociaż w jej przypadku trochę sceptycznie podchodzę do książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rowling na pewno znowu świetnie się sprzeda. Ciekawe, co zaproponuje tym razem:-)

      Usuń
  19. Olala, ponad tysiąc stron? Zacnie :) Pozostałych książek nie znam, ale jestem ciekawa Rowling, jak wiele osób, z tego co zauważyłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Wprawdzie się bardzo cieszę na Stephensona, ale mam nadzieję, że nie utknę w nim na 2 miesiące...

      Usuń
    2. Oby nie, mam nadzieję znaleźć co nieco nowych postów wcześniej niż za dwa miesiące :)

      Usuń
  20. Wszystkie książki, które wymieniłaś bardzo mnie zaciekawiły! :) Jeśli chodzi o pierwszą pozycję, to chciałabym przeczytać, tylko nie wiem czy znajdę czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie. 1000 stron nie czyta się w dwa dni:-)

      Usuń
  21. O matko, po co ja na te blogi zaglądam? Tylko mnie wodzicie na pokuszenie...! ;)
    Teraz będę MUSIAŁA jeszcze "Reamde" dorzucić do koszyczka...

    OdpowiedzUsuń
  22. "Reamde" - już widzę ten boom na wszystkich blogach (mimo zaporowej ceny). Ciekawa jestem, czy pochwały też będą tak wielkie jak aktualny zapał. Ja cierpliwie poczekam (albo nie wytrzymam...;p)

    Co do innych pozycji, wszystko mnie intryguje, wybór ciężki, funduszy brak, za to postanowienia o niekupowaniu książek są;))

    OdpowiedzUsuń
  23. Czekam na Twoją recenzję "Ostatniego dnia lipca" - ciekawe czy będziemy miały podobne wrażenia :)

    OdpowiedzUsuń