Ads 468x60px

środa, 20 stycznia 2016

Nagrody za najlepszy kryminał roku przyznane! (Deutscher Krimipreis 2016)

Znamy laureatów nagrody Deutscher Krimipreis na najlepszą powieść kryminalną! Jest to najstarsza niemiecka nagroda literacka w tym gatunku, przyznawana od roku 1985 przez jury złożone z krytyków, literaturoznawców i księgarzy. W każdej z dwóch kategorii (kryminały rodzime i zagraniczne) premiowane są powieści "oryginalne pod wzlędem treści, wyróżniające się literacko i dające gatunkowi nowe impulsy". Nagroda Deutscher Krimipreis nie jest dotowana, nie jest również przyznawana publicznie, mimo to należy do najbardziej prestiżowych wyróżnień literackich w Niemczech.

Oto zwycięzcy:

   

1. Friedrich Ani Der namenlose Tag

Friedrich Ani jest jedną z najjaśniejszych gwiazd na kryminalnym nieboskłonie. Znany, ale w Polsce, niedoceniany. Zgarnął Deutscher Krimipreis także w roku 2014 oraz 2003, kilkakrotnie zajmował drugie miejsce. Ekscentryczny monachijczyk, autor niezliczonych powieści i scenariuszy filmowych.
Nagrodzona książka to pierwszy tom nowego cyklu o emerytowanym komisarzu Jakobie Francku. Kontaktuje się z nim Winther, ojciec dziewczyny, która dwadzieścia lat temu popełniła samobójstwo. Franck pamięta tamtą sprawę, zapadła mu w pamięć, bowiem to on przekazał matce wiadomość o śmierci córki. Winther nie wierzy jednak w samobójstwo. Dlaczego Winther przychodzi z tym po tylu latach? Co tak naprawdę wydarzyło się dwadzieścia lat temu? Rozpoczyna się dziwne śledztwo-nieśledztwo, szukanie prawdy i winy. Nietypowo opowiedziana historia, nieśpieszna, poetycka i nostalgiczna. Tak spuentowała tę powieść Krimifantamania: Pozostaje po tej lekturze szary spleen. I przeświadczenie, że przeczytaliśmy może niezbyt widowiskowy i mało odkrywczy kryminał, za to głęboko poetycką, pozostawiającą zadzior w duszy opowieść o samotności i milczeniu.
Więcej o "Bezimiennym dniu" pisałam tutaj.

2. Merle Kröger Havarie
Co za wspaniała powieść! Zwalająca z nóg, bezkompromisowa, niezwykle aktualna. Pisałam o niej tutaj. Na Morzu Śródziemnym krzyżują się drogi luksusowego wycieczkowca, kontenerowca i pontonu wypełnionego uchodźcami z Algerii. Spotkanie na morzu będzie stanowiło zwrot w życiu bohaterów, dla jednych z nich będzie końcem, dla innych początkiem. Książkę tę czyta się jak reportaż, jak dokument, mimo to jest powieścią - wielowątkową, mądrą i odważną. Na jej podstawie powstaje właśnie film.


3. Zoë Beck Schwarzblende

Londyn. Filmowiec Niall Stuart staje się przypadkowym świadkiem śmiertelnego pobicia pewnego żołnierza po cywilu przez dwóch młodych mężczyzn. Niall nagrywa scenę komórką. Jeden ze sprawców podchodzi do niego z zakrwawionym nożem i oświadcza, że popełnił tę zbrodnię w imieniu Allaha. Jego kompan wymachuje flagą państwa islamskiego. Kiedy jakiś czas później Niall otrzymuje zlecenie przygotowania reportażu o tej sprawie, nie wie jeszcze, że został wybrany do tego zadania z okrutną premedytacją. 
Znów bardzo aktualny temat. Krytycy wychwalają tę powieść za jej radykalność i bezkompromisowość, ale bez moralnego wygrażania palcem. Mowa jest o wirtuozerii kompozycji, morderczym tempie, świetnym stylu. 
Przygotujcie się zatem na recenzję w niedługim czasie. 


I najlepsze "międzynarodowe" kryminały roku:


    


1. Richard Price Die unantastbaren (The Whites)

Najnowsza powieść Richarda Price, autora znanego bardziej ze znakomitych scenariuszy (nominowane do Oskara Kolor pieniędzy, Ślepy zaułek) niż z powieści, choć te ostatnie były swego czasu wydawane i w Polsce.
Bohaterem "Nietykalnych", jak zatytułował tę powieść niemiecki wydawca, jest Billy Graves, niespokojny nowojorski gliniarz. Jak każdy z jego czterech kolegów, on również ma swojego "nietykalnego": brutalnego mordercę, którego nigdy nie udało się schwytać. Kiedy pewnego dnia jeden z "nietykalnych" zostaje odnaleziony martwy, Billy zaczyna podejrzewać swoich najbardziej zaufanych współpracowników.
Powieść o niesamowitej dynamice, tempie, szalonym rytmie, synchronicznym z rytmem nocnej metropolii - portret miasta i policyjna soap opera w jednym.
Miałam tę powieść w planach, teraz przyśpieszę trochę lekturę. Recenzja wkrótce.


2. Fred Vargas Das barmherzige Fallbeil (Temps Glaciaires)

W Polsce ukazało się kilka powieści tej francuskiej autorki, ale jakoś nie zagościła na stałe w sercach czytelników. Inaczej w Niemczech - tu jej powieści przyjmowane są z niesłabnącym entuzjazmem. Najnowsza powieść Vargas, wydana pod niemieckim tytułem Das barherzige Fallbeil (Miłosierna gilotyna), stała się wielkim komercyjnym sukcesem, ale i krytycy ją wychwalają i przekonują, że to "przyszłość kryminału", gatunku cierpiącego na brak świeżości i nowych pomysłów.
W Paryżu w krótkim czasie znalezione zostają zwłoki nauczycielki matematyki i bogatego magnata. Trop prowadzi do Islandii i tajnej organizacji, której korzenie sięgają rewolucji francuskiej...
Powieść okrzyknięto "arcydziełem nieprzewidywalności".
Będę testować.

3. Sara Gran Dope (Dope)

Jedyna książka, po którą polscy czytelnicy mogą sięgnąć od razu: powieść ta została wydana w roku 2006, dopiero teraz jednak ukazała się na rynku niemieckim. W Polsce opublikowało ją wydawnictwo Książnica (Heroina).
Nowy Jork, rok 1950. Josephine (»Joe«) nie miała łatwego życia. Właściwie już dawno powinna zdechnąć gdzieś w jakimś opuszczonym zaułku, z kulką w piersi lub heroiną buzującą w żyłach. Udało jej się jednak wykaraskać z bagna. I kiedy sądzi, że jej się udało zostawić za sobą dawne życie, otrzymuje nieoczekiwaną propozycję: pewna zamożna para oferuje jej 1000 dolarów za pomoc w odnalezieniu córki, która zniknęła w podziemnym światku Nowego Jorku. Proste z pozoru zadanie okazuje się wielkim wyzwaniem...
Niby naiwna i sztampowa intryga, ale w tej książce jest drugie dno - Sara Gran jest mistrzynią sarkazmu. Powieść zatem więcej ma w sobie ze złośliwej, słodko-gorzkiej parodii brutalnych nowojorskich kryminałów.
Ze wszystkich wyróżnionych powieści na tę mam najmniejszą ochotę. Ale może ktoś z Was już ją czytał?

I co Wy na to? Sięgnelibyście po którąś z wyróżnionych powieści? Zachęciło Was coś? Zaintrygowało? A może wybór niemieckiego jury jest od czapy i nie tylko nie odzwierciedla gustów czytelnika, ale preferuje pewien typ literatury, którego nie da się czytać?

 

8 komentarzy:

  1. Znam powieści (chyba dwie?) Fredricha Ani i rzeczywiście tempem i błyskotliwym śledztwem nie imponują. Raczej spokój, nostalgia i smutek.
    Zainteresował mnie Richard Price, już się oglądam za polskimi wydaniami. I całe szczęście, że w Niemczech nie ma "królów i królowych" kryminałów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ani jest specyficzny, nie każdemu się podoba. Rzeczywiście jest w jego książkach sporo melancholii, mało akcji. Do mnie akurat to przemawia, choć nie wszystkie jego powieści są równie dobre jak ta nagrodzona.
      Nie ma tu kryminalnych królowych i królów, choć był czas kiedy Nele Neuhaus paradowała z plastikowymi insygniami (oczywiście wirtualnymi, media ją tak okrzyknęły)... ;-)

      Usuń
  2. Znam tylko Zoe Beck. Czytałam jej "Zamianę" i książka mi się podobała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja w ogóle nie czytałam jeszcze tej autorki, co zamierzam nadrobić :-)

      Usuń
  3. Witam,

    jak miło być w drodze i odkryć nowy kierunek.

    Pozdrawiam i dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Enigmatycznie... ale miło.
      Pozdrawiam również!

      Usuń
  4. Bardzo lubię powieści Fred Vargas, jedną przeczytałem w angielskim tłumaczeniu :)
    Natomiast muszę zapoznać się z Friedrichem Ani i Zoe Beck. Mam ich książki gdzieś w domu..
    pozdrawiam
    tommy z Samotni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czytałam tylko jedną powieść Vargas, która specjalnie mnie nie olśniła, później nie było okazji. Ale tę chcę przeczytać :-)
      Ani jest świetnym pisarzem, ale te jego kryminały są dość nietypowe, nie każdemu się podobają. Jestem ciekawa, jak Ci się spodobają. Beck dopiero będę testować :-)

      Usuń