Ads 468x60px

sobota, 24 stycznia 2015

Deutscher Krimi-Preis 2015 - najlepsze kryminały według Niemców



Wiadomo już, kto dostał prestiżową nagrodę Deutscher Krimipreis, przyznawaną w Niemczech od 1985 roku. Wyróżnienie przyznaje się w dwóch kategoriach: najlepszy kryminał niemieckojęzyczny i najlepszy kryminał zagraniczny.

Oto tegoroczni laureaci:

Autorzy niemieccy:

1. Franz Dobler: „Ein Bulle im Zug“ 
2. Oliver Bottini: „Ein paar Tage Licht“ 
3. Max Annas: „Die Farm“ 

Autorzy z innych krajów: 

1. James Lee Burke: „Regengötter“ (wyd. polskie "Bogowie deszczu" Sonia Draga)
2. Liza Cody: „Lady Bag“ (wyd. oryg. „Lady Bag“)
3. Oliver Harris: „London Underground“ (wyd. oryg."Deep Shelter“)

Powieść Franza Doblera "Ein Bulle im Zug" ("Jedzie sobie gliniarz pociągiem") została wyróżniona ze względu na "niezwykłe wyczucie absurdu, komizmu i szaleństwa społecznościowego pandemonium, poruszającego się pociągami", jak podkreśliło jury w uzasadnieniu. Burke'a pochwalono zaś za "czysty narratorski impet", padały takie sformułowania jak "posępne arcydzieło" i obrazy rodem ze starych westernów. 

Co na to Krimifantamania? Franz Dobler zostanie przeczytany i odpowiednio oceniony (miałam na niego oko od momentu ukazania tej książki, lubię takie nieoczywiste, niezgrane motywy i lubię absurdalne klimaty). Bottini mnie nie zachwycił tym razem, choć chyba warto zwrócić uwagę na tego autora, który dość bezkompromisowo wybiera sobie tematy swych opowieści. Był już wydawany w Polsce. Max Annas nie mówi mi nic. Kompletnie nic. Jeśli starczy czasu, przetestuję.

Jeśli chodzi o laureata zagranicznego, to Burke na nagrodę zasługuje w stu procentach, zaś hasła "narratorski impet", "posępne arcydzieło" i "motywy ze starych westernów" dość dobrze charakteryzują jego prozę. O "Bogach deszczu" pisałam tutaj. Lizę Cody mam wypożyczoną z biblioteki i bardzo jej jestem ciekawa - to nietypowa historia kryminalna opowiadana przez kobietę - tytułową "Lady Bag". To kobieta z walizką od Luisa Vuittona, w której mieści się cały jej dobytek, i z suczką wabiącą się Elektra, jedyną przyjaciółką kobiety. Lady Bag jest bezdomna, jej świat to ulice Londynu. I to tutaj spotyka wcielenie diabła... Intrygujące, prawda? Oliver Harris jest już znany polskim czytelnikom, jakiś czas temu wydawnictwo Prószyński opublikowało jego debiut "Podwójne życie", swoje wrażenia z lektury spisałam tutaj. Znakomita książka, zupełnie w Polsce niedoceniona. Drugą książkę Harrisa już mam, czeka w kolejce na lekturę i opinię. 

Nie ulega wątpliwości, że Deutscher Krimipreis nie wyróżnia towaru masowego, sprzedającego się w setkach tysięcy egzemplarzy. To nagroda przyznawana autorom, dającym kryminałowi jako gatunkowi nowe impulsy, wnoszącym coś nowego - czy to odmienne spojrzenie na zbrodnię, czy to ciekawą perspektywę, czy to wyjątkowe walory literackie. Jury docenia dzieła, które zwykle giną gdzieś na półkach z kolorową masówką, ale które są w jakiś sposób niezwykłe, intrygujące, zapadające w pamięć. Bardzo się cieszę, że mają odwagę nagradzać tytuły osadzone z dala od mainstreamu, na które inaczej nie zwróciłabym uwagi. Zdarzało się, że dzięki tym werdyktom odkryłam jakąś perełkę. Wam polecam Burke'a i Harrisa, a sama udaję się na poszukiwanie pereł...

8 komentarzy:

  1. Kojarzę niejasno jedynie Burke'a, zerknę dziś w bibliotece czy nie mają "Bogów deszczu". Na resztę pewnie długo poczekamy, o ile w ogóle ktoś zdecyduje się wydać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Harrisa ktoś może wydać, resztę raczej wątpię... Dziś zajrzałam do tej "Lady Bag", fragmenty są bardzo obiecujące!

      Usuń
  2. Burke ma niesamowicie plastyczny styl - nagroda mu się należy !
    Olivera Harrisa nie znam, choć jego książka gdzieś leżakuje..
    pozdrawiam
    tommyknocker

    OdpowiedzUsuń
  3. Po kryminały sięgam rzadko, ale na bloga będę zaglądał. Dziękuję za zalinkowanie. Dowiedziałem się o tym przypadkowo. Serdecznie pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Harris i Burke - opisy brzmią bardzo zachęcająco,dopisuję do listy książek do przeczytania. Lady Bag też mnie zaintrygowała- może jakieś nasze wydawnictwo się na nią skusi...a przy okazji dziękuję za zwrócenie uwagi na kryminały duetu Klupfel, Kobr- bawiłam się wyśmienicie przy ich lekturze!
    Pozdrawiam Anna Kośmider

    OdpowiedzUsuń
  5. W takim razie czuję się zachęcona :)
    Zapisuję na listę.
    opty2

    OdpowiedzUsuń
  6. Same obce mi nazwiska. Ech, żadną siłą nie potrafię być na bieżąco.

    OdpowiedzUsuń