Ads 468x60px

czwartek, 2 lutego 2012

Szymborska tłumaczy Goethego

Dzisiejsza Süddetsche Zeitung informuje o śmierci poetki w krótkiej notce


Wisława Szymborska 1923-2012

Pewnie niewielu wie, że Poetka tłumaczyła też wiersze Goethego. Poniżej próbka jej umiejętności - popatrzcie, jak poradziła sobie z tym tekstem nasza noblistka. Okazuje się, że wcale nie musi być dosłownie...



 
Erlkönig
Johann Wolfgang von Goethe

Wer reitet so spät durch Nacht und Wind?
Es ist der Vater mit seinem Kind.
Er hat den Knaben wohl in dem Arm,
Er faßt ihn sicher, er hält ihn warm.

Mein Sohn, was birgst du so bang dein Gesicht?
Siehst Vater, du den Erlkönig nicht!
Den Erlenkönig mit Kron' und Schweif?
Mein Sohn, es ist ein Nebelstreif.


Du liebes Kind, komm geh' mit mir!
Gar schöne Spiele, spiel ich mit dir,
Manch bunte Blumen sind an dem Strand,
Meine Mutter hat manch gülden Gewand.


Mein Vater, mein Vater, und hörest du nicht,
Was Erlenkönig mir leise verspricht?
Sei ruhig, bleibe ruhig, mein Kind,
In dürren Blättern säuselt der Wind.


Willst feiner Knabe du mit mir geh'n?
Meine Töchter sollen dich warten schön,
Meine Töchter führen den nächtlichen Reihn
Und wiegen und tanzen und singen dich ein.


Mein Vater, mein Vater, und siehst du nicht dort
Erlkönigs Töchter am düsteren Ort?
Mein Sohn, mein Sohn, ich seh'es genau:
Es scheinen die alten Weiden so grau.


Ich lieb dich, mich reizt deine schöne Gestalt,
Und bist du nicht willig, so brauch ich Gewalt!
Mein Vater, mein Vater, jetzt faßt er mich an,
Erlkönig hat mir ein Leids getan.


Dem Vater grauset's, er reitet geschwind,
Er hält in den Armen das ächzende Kind,
Erreicht den Hof mit Mühe und Not,
In seinen Armen das Kind war tot.


Król olch
Przekład swobodny Wisławy Szymborskiej

Noc padła na las, las w mroku spał,
Ktoś nocą lasem na koniu gnał.
Tętniło echo wśród olch i brzóz,
Gdy ojciec syna do domu wiózł.

- Cóż tobie, synku, że w las patrzysz tak?
Tam ojcze, on, król olch, daje znak,
Ma płaszcz, koronę i biały tren.
- To mgła, mój synku, albo sen.

"Pójdź chłopcze w las, w ten głuchy las!
Wesoło będzie płynąć czas.
Przedziwne czary roztoczę w krąg,
Złotolitą chustkę dam ci do rąk".

- Czy słyszysz, mój ojcze, ten głos w gęstwinie drzew?
To król mnie wabi, to jego śpiew.
- To wiatr, mój synku, to wiatru głos,
Szeleści olcha i szumi wrzos.

"Gdy wejdziesz, chłopcze w ten głuchy las,
Ujrzysz me córki przy blasku gwiazd.
Moje córki nucąc pląsają na mchu,
A każda z mych córek piękniejsza od snu".

- Czy widzisz, mój ojcze, tam tańczą wśród drzew
Srebrne królewny, czy słyszysz ich śpiew?
- O, synku mój, to księżyc tak lśni,
To księżyc tańczy wśród czarnych pni.

"Pójdź do mnie, mój chłopcze, w głęboki las!
Ach, strzeż się, bo wołam już ostatni raz!"
- Czy widzisz, mój ojcze, król zbliża się tu,
Już w oczach mi ciemno i brak mi tchu. -

Więc ojciec syna w ramionach swych skrył
I konia ostrogą popędził co sił.
Nie wiedział, że syn skonał mu już
W tym głuchym lesie wśród olch i brzóz.
                                

5 komentarzy:

  1. Ja na przykład nie miałam o tym zielonego pojęcia. Dobrze, że napisałaś. To była jednak wszechstronna kobieta.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie to przetłumaczyła - naprawdę robi wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  3. W liceum mieliśmy dzień języka niemieckiego i koleżanka recytowała ten wiersz w oryginale. Łapało za serce... A tłumaczenie też piękne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Twórczość Wisławy Szymborskiej zawsze darzyłam szacunkiem. Nie wiedziałam, że tłumaczyła utwory Goethego, ale szczerze mówiąc, ten wiersz omawiałam w tamtym roku i do gustu bardziej przypadło mi tłumaczenie, bodajże, Antoniego Libera.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam to tłumaczenie! Dała temu tekstowi wiele z siebie :)

    OdpowiedzUsuń