Ads 468x60px

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Mój dwupak



Po licznych perypetiach, fazach zwątpienia, euforii i rezygnacji, po wielomiesięcznym oczekiwaniu, wypełnionym nerwowym obgryzaniem paznokci, mogę wreszcie odetchnąć z ulgą: są, obie, i to w dwupaku, książki, nad którymi pracowałam przez sporą część minionego roku, obie z sensacyjnego poletka.

Pierwsza z nich to "Kołyska Judasza" Bena Berkeleya (nie sugerujcie się nazwiskiem, autor ma niemieckie korzenie, choć wychował się w USA i jest wziętym profilerem, pomagającym FBI w rozwiązywaniu kryminalnych zagadek). Historia brzmi makabrycznie: psychopata montuje w samochodach młodych kobiet bomby i zmusza je do "wycieczki" na pustkowia. To, co następuje, to gehenna: uwięzienie, tortury, wreszcie śmierć. Sam Burke i Klara Swell to osobliwe duo, który zaangażowany jest w tę sprawę. On jest agentem specjalnym FBI, ona byłą agentką, odsiadującą karę, oraz królową włamywaczy. I jest jeszcze pewien niekonwecjonalny adwokat, dla którego nie ma rzeczy niemożliwych... Jeśli ktoś spodziewa się tu jednak krwawych scen i epatowania brutalnością, to ich nie znajdzie. Tutaj dreszcz wywołuje to, co czytelnik sam sobie wyobrazi. Jest za to tempo, iście amerykańskie wolty i zwroty akcji, niespodzianki i sporo akcji. Acha, i sępy. Niebagatelną rolę odegrają tutaj sępy. I będzie wizyta w pewnym kultowym seksklubie dla ludzi o określonych preferencjach...


Drugi tytuł, "Operacja Blackmail" Jenka Saborowskiego, to historia pewnego zakrojonego na gigantyczną skalę szantażu. Jego ofiarą zostanie jeden z największych koncernów bankowych w Europie, a metoda, jaką stosuje znakomicie przygotowany przestępca, jest brutalna i niezwykle skuteczna: nieuchwytny zabójca co parę dni dokonuje zamachu na wybranego pracownika banku, i to tak długo, dopóki bank nie ustąpi i nie zapłaci gigantycznego okupu. Śledztwo prowadzi specjalna, tajna jednostka policji, operująca ponad granicami państw, stosująca niekonwencjonalne metody i wyposażona w niemal nieograniczone kompetencje. I tutaj ważną rolę odegra kobieta, agentka Solveigh Lang, obdarzona pewnymi specyficznymi umiejętnościami. Będzie też osobnik o nazwisku Mao, dla którego nie ma systemu nie do złamania, będzie były KGB-owiec, pracowicie wypełniający zlecenia, by wreszcie udać się na zasłużoną emeryturę, a także pewien Anglik ze szlacheckim tytułem, legenda brytyjskiego wywiadu. Dzieje się dużo, dzieje się szybko, a plenerami są między innymi Paryż, Frankfurt, Monachium, pewne greckie przedmieścia wielkiego miasta, potiomkinowska wioska pod Moskwą. Jest to pierwszy tom serii o agentce Slang i zdradzę, że drugi tom jest lepszy od pierwszego, zaś w styczniu ma się ukazać trzeci.

"Kołyska Judasza" już jest w księgarniach, a "Operacji Blackmail" spodziewajcie się pod koniec stycznia.

I tyle.

23 komentarzy:

  1. Super!
    "Kołyskę Judasza" szalenie bym chciała przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aha, polecasz?
    Treść "Kołyski"wydaje się interesująca, zapiszę :)

    Jak się czujesz widząc swoje "dzieci" w druku?
    Gratulacje :)
    opty2

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz, przecież to moje dzieci, więc chcę, żeby je głaskano ;-) A serio, to obu książkom daleko do subtelnych psychologicznych kryminałów, to szybkie thrillery, ze wszystkimi ich znamionami, czyli czasem akcja jest naciągana, bohaterowie nie grzeszą wielką głębią itd. Ale zżyłam się z nimi, doceniam niektóre ciekawe wątki i pomysły, całość da się czytać (mam nadzieję). A jak się czuję?... Czuję wielką tremę i trochę dumy, jak zawsze, kiedy takie wychuchane dziecię staje na scenie...

      Usuń
  3. Gratuluję! :)
    Trzymanie "swoich" książek w rękach to jedno z fajniejszych i satysfakcjonujących literackich przeżyć. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:-) Rzeczywiście fajnie się trzyma w ręku "swoje"... Zwłaszcza, że proces wydawniczy nieco trwa i kiedy po paru miesiącach zagląda się do środka, to niektóre zdania wydają się... niemoje.

      Usuń
  4. Super! Chętnie przeczytam obie, ostatnio moja biblioteczka wzbogaciła się o powieść Inge Löhnig "Zapłatą będzie śmierć". Fajnie znać tłumacza książki, którą ma się zamiar przeczytać. Znać wirtualnie, ale zawsze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem, jak Ci się spodoba "Zapłatą"... będę wyglądać recenzji! A powiem CI, że niejedna znajomość wirtualna jest lepsza i głębsza od takiej "face to face"... :-)

      Usuń
    2. Mam tendencję to chomikowania książek i sięgania po nie jak przeleżą na półce kilka miesięcy, ale "Zapłatą..." mam zamiar zająć się wcześniej :) Zgadzam się, przynajmniej z osobami poznanymi w wirtualnym świecie często łączą nas zainteresowania :)

      Usuń
  5. Gratulacje! Fantastyczna nowina! Z chęcią przeczytałabym obie książki:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratulacje! Będę wypatrywała w księgarniach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratulacje! To musi być wielkie przeżycie zobaczyć obie "swoje" książki w księgarni. :) Ciekawa jestem następnych tłumaczeń. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą jeszcze dwie "młodzieżówki", powinny ukazać się na początku roku. A teraz siedzę zupełnie w niemoich klimatach, ale co zrobić...
      Pozdrawiam również:-)

      Usuń
  8. Agnieszko, a jest szansa na ebook? Dla mnie to jedyny sposob na dostep do tego, co sie w Polsce wydaje. Przyznam, ze "Kolyska Judasza" brzmi baaaaaaaaaaardzo zachecajaco. A tak z innej beczki- czytalas juz "Alex" Pierre'a Lemaitre? Jesli nie, to polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia, czy będą e-booki, ale się dowiem. Sama też często jestem skazana na e-booki, bo dostawa papierowych za granicę jednak sporo kosztuje. A "Alexa" polecało już tyle osób, że pewnie w końcu przeczytam, choć "Suknia ślubna" mnie nie powaliła...

      Usuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Super informacja na zakończenie roku, bardzo się cieszę, że wszystko się układa :)
    (to powyżej to też byłam ja, ale oczywiście nie przelogowałam się... )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tfu tfu, na razie się układa i niechże tak zostanie:-)

      Usuń
  11. Gratulacje ! Zainteresuję się "Kołyską Judasza" - jest w promocji w e..
    Apropos wydawcy, pierwsze słyszę o wydawnictwie OLE.
    Zdradzisz, co to za przedsięwzięcie..
    pozdrawiam
    tommyknocker

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama niewiele wiem, poza tym, że wydawnictwo należy do Grupy Wydawniczej Foksal... To na razie początki, mam nadzieję, że start będzie udany i pójdą dalej pełną parą:-)

      Usuń
    2. Super, gratulacje!!!

      Usuń