Ads 468x60px

wtorek, 31 grudnia 2013

Arytmetyka na koniec roku

Białe więzienie książki, czyli Biblioteka Miejska w Stuttgarcie
Jest jakiś pęd w człowieku do sumowania, rachowania, porównywania i wyrażania liczbami świata. Jestem zupełnie niematematyczna, ale liczby są dla mnie tworami magicznymi. Nie oparłam się im i ja. Oto mój wkład w coroczne arytmetyczne ekwilibrystyki: dziś zacytuję za tygodnikiem Focus (wydanie specjalne "Bücher") parę frapujacych statystyk, które mogą dać do myślenia czytelnikom, a chyba jeszcze bardziej wydawcom w Polsce.

20% Niemców powyżej 14 roku życia chętnie spędza wolny czas na czytaniu.

W roku 2012 wydano w Niemczech 79 860 książek. Gdyby jakiś szalony bloger zechciał ułożyć z nich stosik, osiągnąłby on (stosik, nie bloger) wysokość 2400 metrów.

12,7 % wszystkich książkowych nowości na niemieckim rynku to przekłady z innych języków. To 11 564 tytułów. Dwie trzecie z nich stanowią tłumaczenia z języka angielskiego.

14,3 milionów nabywców kupiło w 2012 książkę dla dzieci lub młodzieży. Wydali na to 573,4 miliony euro.

25,9 % wszystkich beletrystycznych tytułów wydanych w 2012 roku należało do gatunku sensacja i kryminał. Tym samym jest to najpopularniejszy gatunek literacki.

Krimifantamania przeczytała w roku 2013 95 książek, o szesnaście mniej niż w roku poprzednim. 44 z nich przeczytałam po polsku, resztę po niemiecku, 21 to książki polskich autorów, 29 to dzieła autorów niemieckich, reszta to po trochu Anglosasi i Skandynawowie. Przetłumaczyłam 4 książki.

Do literackich olśnień tego roku zdecydowanie należą: David Woodrell (Winters Knochen), Jakub Arjouni (Bruder Kemal), Susanne Mischke (może będzie po polsku), Barbara Slawig, Reginald Hill (Rache verjährt nicht), Juli Zeh, usatysfakcjonowali Miłoszewski, Gutowska-Adamczyk, Głuchowski, spodobał Drwal, Osama, Zaginiona dziewczyna. Czytelniczo rok utrzymywał się w stanach wyższych i umiarkowanych, w porywach wysokich, prywatnie miał wszelkie znamiona trzynastki. W związku z tym spoglądam z optymizmem na kolejny, wyczekuję literackich olśnień, czego i Wam serdecznie życzę. Do Siego Roku!

A teraz idę dziabać mięso na fondue i zrobić się na bóstwo. Nowy Roku, przybywaj!

17 komentarzy:

  1. Prawie 2 i pół kilometra książek. Brzmi jak bajka. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Na mnie też statystyki i podsumowania działają jak magia, może dlatego, że jako równie niematematyczna istota wciąż w głębi duszy nie wierzę, że to nie są czary ;) No i podobnie jak u ciebie, u mnie ten rok również obfitował z trzynastkowe wydarzenia, dlatego z nadzieją spoglądam w przyszłość, czyli chociażby jutro :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, to magia, czasami nawet czarna magia:-)

      Usuń
  3. Piękny wynik uzyskałaś. Gratuluję i życzę co najmniej podobnego w 2014 .
    A ile przetłumaczyłaś książek w 2013.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję:-)
      Cztery przetłumaczyłam, w tym roku pewnie będzie więcej (tak przynajmniej liczę).

      Usuń
  4. Podejrzewam, że najbardziej cieszą, te 4 przetłumaczone książki :-) Gratuluję i życzę równie pięknego kolejnego roku :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję tych przetłumaczonych! ;)
    U mnie w tym roku 94 książki także blisko :D
    Najlepszego startu w 2014!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:-) Tobie również życzę dobrego startu (i mety):-)

      Usuń
  6. Woodrell i Hill rzeczywiście świetni - bardzo ich lubię.
    życzę wszelkiej pomyślności w Nowym Roku !
    tommknocker

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo się cieszę na nowego Woodrella i Hilla, są już w tutejszych zapowiedziach. Tobie również życzę pomyślnego roku!

      Usuń
  7. Gratuluję, najbardziej tych przetłumaczonych, potem przeczytanych :)
    Tez sporo przeczytałam i też mam kilka "na szczycie" (u Jane się pochwaliłam).

    Ta pierwsza statystyka mnie powaliła, 20% młodzieży czyta!!!
    A propo czemu statystyki są za 2012 rok?

    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku :))
    opty2

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Statystyki są za 2012, bo wydanie tego pisma było z grudnia i mieli jeszcze niepełne dane, jak sądzę. Ale wydaje mi się, że podobne dane liczbowe będą za miniony rok, chyba aż taki rewolucji na tym rynku nie ma.
      Dzięki za życzenia i wzajemnie, oczywiście! Samych najlepszych lektur!

      Usuń
  8. Serdeczności na Nowy Rok!

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję przekładów i życzę więcej pracy w tym roku:)

    OdpowiedzUsuń
  10. I na mnie największe wrażenie zrobiły 4 przetłumaczone książki :-) Piekny wynik :-)

    OdpowiedzUsuń