Ads 468x60px

niedziela, 28 kwietnia 2013

Lista bestsellerów tygodnika Spiegel - notowanie 18/2013



Co czytają Niemcy? Dziś, po ponadmiesięcznej przerwie, znowu zerkamy na najbardziej miarodajną listę bestsellerów książkowych w kraju myślicieli i poetów.

Bestsellery w twardej oprawie (Hardcover):


1. Timur Vermes Er ist wieder da (pol.-)
Po krótkim intermezzo, bestseller węgierskiego autora piszącego po niemiecku powraca na pierwsze miejsce i nie zanosi się, żeby w najbliższym czasie został zdetronizowany. Pisałam o tej książce tutaj, a ja już parę razy głosiłam radosną nowinę, że książkę wydadzą również w Polsce. Termin jeszcze nieznany. 

2. Dora Heldt Herzlichen Glückwunsch, Sie haben gewonnen! (pol.-)
Dora Heldt niezmiennie śmieszy. Co jakiś czas wypuszcza pogodną obyczajówkę, naszpikowaną trafnymi socjologicznymi obserwacjami i złościwostkami, a wszystko to okraszone świetnym humorem i ironią. Najnowszy hit to "Gratulujemy, wygrał pan!" i traktuje o tym, jak pewien senior Walter wygrywa rzekomo ekskluzywną wycieczkę. Podobno dobre, slapstick i ironia. W Polsce Dora Heldt na razie nie ma wielu fanów, choć dwa lata temu Telbit wydał jej książkę "Wakacje z ojcem".  

3. Volker Klüpfel & Michael Kobr Herzblut (pol.-)
Najnowszego Kluftiego jeszcze nie czytałam, ale mam zamiar. Opinie są różne - od jak zwykle entzuzjastycznych po narzekanie na "zmęczenie materiału". Ktoś mi jednak szepnął, że to pierwszy kryminał z tej serii, zawierający naprawdę porządną intrygę, a nie tylko szereg komediowych występów komisarza z Allgäu. Odnośnie planów wydawniczych w Polsce nadal nic nie wiadomo. 

4. Anne Gesthuysen Wir sind doch Schwestern (pol.-)
Im dłużej ta książka okupuje listę, tym większej nabieram ochoty na jej lekturę. To jednak chyba nie jest historyjka o ciotkach, tylko cudownie opowiedziana saga rozciągająca się na całe stulecie, splatająca codzienność z kulisami wielkich światowych wydarzeń. "Przecież jesteśmy siostrami" brzmiałby polski tytuł, gdyby przetłumaczyć go dosłownie...


5. Sabine Ebert  1913. Kriegsfeuer (pol.-)
Niesamowity sukces tej książki naprawdę zbił mnie z tropu. To powieść historyczna, ale skupiająca się na zaledwie jednym roku, ale jakim! Europa stoi u progu przełomowych wydarzeń, wstrząsana wojenną zawieruchą, a w tym wszystkim ludzkie namiętności, hrabina, zostająca szpiegiem Napoleona, zwykli ludzie, marzący o pokoju... Autorka stworzyła chyba swoje opus magnum, wykonała tytaniczną pracę zbierając materiały do książki, którą cechuje niezwykła dbałość o szczegół i prawdę historyczną (widziałam wywiad z Sabine Ebert, w którym opowiadała o tej powieści). Materiał na bestseller?... Okazuje się, że tak. W Polsce, notabene, Sonia Draga wydała dwie książki Sabine Ebert: "Tajemnica znachorki" i "Zniknięcie znachorki".


6. Jussi Adler-Olsen Das Washington Dekret (pol. -) 
Uwielbiam tego autora, chociaż nie łykam bez zmrużenia oka wszystkiego, co napisze. Jego seria z Carlem Moerkiem i Assadem jest rewelacyjna, inne pozycje mocno wątpliwe. "Dekret Waszyngtoński" to amerykański thriller napisany przez Duńczyka. Opinie zbiera raczej złe, ale Niemcy kochają Adler-Olsena miłością wierną i ślepą, sprzedaje się! 

7. Kerstin Gier Smaragdgrün (pol. Zieleń szmarargdu, wyd. Egmont)
Znacie?... Jasne, że tak. Mimo iż Trylogia Czasu w Niemczech już dawno przebrzmiała, przeżywa swój revival, oczywiście za sprawą ekranizacji. Ciekawe, czy film trafi również i do Polski....


8. John Green Das Schicksal ist ein mieser Verräter (oryg. The Fault in Our Stars, pol. Gwiazd naszych wina, wyd. Bukowy Las)
"Wnikliwa, odważna, pełna humoru i ostra Gwiazd naszych wina to najambitniejsza i najbardziej wzruszająca powieść Johna Greena. Autor w błyskotliwy sposób zgłębia w niej tragiczną kwestię życia i miłości" - tyle opis wydawcy. W Niemczech ta książka to niezaprzeczalny bestseller, który nie schodzi z listy od wielu tygodni. Jak w Polsce? Ci, co czytali, mówią "świetne", ale czy te opinie przekładają się bezpośrednio na sprzedaż?...

9. Andrea Sawatzki Ein allzu braves Mädchen (pol. -) 
Sukces tej książki nieco zadziwia. Andrea Sawatzki jest bowiem znaną w Niemczech aktorką, która przez wiele lat grała panią komisarz w znanym serialu. Od tych wszystkich kryminałów wzięła i napisała własną powieść, kryminalną oczywiście, która świętuje sukcesy, chociaż warsztatowo podobno (nie czytałam) wiele jej brakuje. Mimo to występuje tu szokująca intryga, zaś autorka wykazuje pewien narratorski talent. 

10. Paulo Coelho Die Schriften von Accra (oryg. Manuscrito Encontrado em Accra, pol.-)
Najnowszy Coelho, jedno go kochają i czytają, inni kręcą pobłażliwie głowami. Tych pierwszych jest więcej, co widać po pozycji na liście...


Rzucają się tutaj w dwa zjawiska: po pierwsze w pierwszej dziesiątce jest ośmu niemieckich autorów, co jest wynikiem rewelacyjnym dla rodzimej literatury. Czy świadczy również o jej kondycji? Finansowej na pewno, wszak to, co na liście Spiegla, ludzie kupują w ciemno. Zastanawia jednak pierwsza trójka - wszystko to powieści pastiszowe, mocno przerysowane, z dużą dozą ironii pastiszu. Niemcy chcą się śmiać, ewidentnie, ale czy jest z czego?.... 

13 komentarzy:

  1. "Gwiazd naszych wina" to powieść naprawdę świetna, przez kilka tygodni nie schodziła z listy bestsellerów Empiku i oby tak samo było z następną książką Greena. ;)
    "Er ist wieder da" zapowiada się obiecująco, na pewno przeczytam po premierze w Polsce. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Greena jeszcze nie czytałam, ale mam i w końcu się zabiorę:-)

      Usuń
  2. Czy możesz zdradzić kto wyda Vermesa? :) Przyznam, że bardzo czekam na tę powieść. Książki Ebert i Gesthuysen też mnie zainteresowały. Trzeba cierpliwie czekać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rodzime wydawnictwo Vermesa podaje, że licencję kupił WAB.

      Usuń
    2. Dzięki, już wiem gdzie mam wypatrywać :)

      Usuń
  3. Adler-Olsen to bym chciała coś przeczytać wreszcie. I ciekawa jestem duetu Klupfel-Kobr bo chwalą na potęgę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę chwalą?... Ja ich lubię, fajne chłopaki:-)

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Bawarii pierwszego maja w co drugiej wsi stawiają "majbaumy", ale chyba nieliczni zdają sobie sprawę, skąd się wziął ten zwyczaj - większość przychodzi zjeść wurszta, popić piwa i pokiwać w się w rytm kapeli dętej.
      Skrobnę coś w środę, może uda nam się porobić jakieś fajne fotki:-)

      Usuń
  5. Własnie dzisiaj odkryłam w księgarni nową książkę pani Ebert. Sympatią do pisarki zaraziła mnie ... teściowa i tak do dnia dzisiejszego mam za sobą wszystkie dotychczas wydane książki. Mało tego, wszystki mam na półce. Nowa bardzo kusi ale cena póki co masakryczna. Papierowa 25 eur, ebook 22... Z bólem serca ale chyba odczekam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena masakryczna, ale to jest cegła ogromniasta! Zupełnie nie znam tej autorki, ale kusi mnie, żeby coś przeczytać.

      Usuń
    2. To prawda, rzeczywiscie niezla cegla. Moje ksiazki sa poki co w obiegu, wsrod rodziny i znajomych tesciowej, ale jesli bedziesz miala ochote to jesli kiedys je odzyskam, moge cos wypozyczyc ;-)

      Usuń
    3. Dzięki za pomocną dłoń (jak zwykle:-)), popatrzę w naszej bibliotece, z reguły mają wszystko. W razie czego się odezwę...

      Usuń